Chyba to jest to, co nazywamy jetlagiem. Nie mogłem spać, więc poszedłem na siłownię i do sauny o 1 w nocy. Prawie osiągnąłem cel postu. Już zszedłem do 80 kg, więc straciłem 2 kg podczas postu. To nie jest stabilna utrata, bo utrata w trakcie postu nigdy nie jest stabilna, ale to solidny krok w dół, więc mamy mniej do pokonania do poniedziałku