Bitcoin przypomina mi teraz dokładnie to, co działo się, gdy pękła bańka DotCom. Nikt nie wiedział, dlaczego to się dzieje, wszyscy myśleli, że to znowu wzrośnie, zadowolenie przerodziło się w panikę, panika przerodziła się w strach, strach przerodził się w niedowierzanie, a niedowierzanie przerodziło się w śmierć.