Wyobraź sobie, jak bardzo by eksplodowała z wściekłości, gdyby ktoś powiedział: "A co powiesz na spalenie judaizmu?" Próbowaliby skasować nie tylko osobę, która to powiedziała, ale także każdego, z kim kiedykolwiek rozmawiali. Wypuściliby wszystkie nuklearne bomby kultury odwoływania. Ale otwarta bigoteria wobec innych jest w porządku.