wskazówka: nigdy nie bronić się w internecie. to czysty negatywny teatr EV. obrona siebie sygnalizuje niepewność. duma jest niewidoczna przez ekran. kontekst się załamuje. tłumy nie aktualizują wcześniejszych przekonań. nic nie zyskujesz i tracisz uwagę. najlepszym posunięciem jest nazwanie siebie idiotą, wzruszenie ramionami i pójście dalej. zobacz moje bio tutaj. dyskurs online to nie sądy, to koloseum. nie nadaje się do żadnego rodzaju postępowania sądowego.