Moje nadzieje na to, że ludzkość stanie się bardziej racjonalna, nie opierają się na nadziejach na silniejsze normy promujące racjonalne style i metody, ale raczej na nadziejach na instytucje, które stworzą silniejsze zachęty do racjonalności.
Nie rozumiem, co stanowi różnicę, ale w przypadku niektórych tematów po prostu nie potrafię o nich dobrze myśleć, chyba że napiszę na ich temat szkic, a w przypadku innych tematów mogę myśleć.
"Jasno widoczna cecha modernizmu, do której ludzie są teraz tak przyzwyczajeni, że nawet jej nie zauważają, to jego wściekła, polityczna, totalitarna natura. Najbardziej znani moderniści byli ekstremistami politycznymi, albo faszystami, albo stalinistami."